Szczęśliwa siódemka.

Pokutuje przekonanie, że komputer stacjonarny powinien mieć „wszystkie możliwe bajery”. Tym sposobem wydajemy setki, a czasem tysiące złotych na funkcje, które są nam zwyczajnie bezużyteczne. Bo czy naprawdę potrzeba nam procesora ósmej generacji i kamerki internetowej FullHD w komputerze, który będzie służył do księgowania faktur w Excelu i odpisywania na maile? Zapewne nie. Zależy nam za to na tym, by komputer działał płynnie w zadaniach, które na nim realizujemy.

Uwielbiam moment, w którym Klienci kupują bardzo tani komputer i są niesamowicie zdzwieni, jak dobrze radzi on sobie z codziennymi zadaniami.

Dziś prezentujemy właśnie taką jednostkę – taką, która powoduje „wow” już przy pierwszym uruchomieniu. No bo jak to, komputer za mniej niż 800 zł, a włącza się szybciej niż laptop za 2000 zł córki? ;-).

Szczęśliwa siódemka.